Planetarna urbanizacja

Według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych ponad połowa ludzkości zamieszkuje dziś obszary miast. Choć statystyka ta jest szeroko udostępniana, trudno powiedzieć, co dokładnie oznacza. Czym są owe „obszary miast”? Jak opisać globalny mianownik urbanizacji? Czy więc możemy z tej informacji wyciągnąć jakiekolwiek wnioski dotyczące rozwoju ludzkości na naszej planecie?

Założenia urbanistyki jako dziedziny nauki opierają się na opozycji miasto–wieś. W ubiegłym wieku badacze zostali zmuszeni do poszerzenia swojego słownika pojęć o definicję przedmieścia. Ten zestaw kategorii pozostaje jednak niewystarczający, a nawet problematyczny: sugeruje bowiem, że istnieją uniwersalne formy miasta, przedmieścia czy wsi, które opisywałyby globalne procesy społeczno-przestrzenne. Definicje te straciły dziś jednak swoją odrębność, a procesy urbanizacyjne wykraczają daleko poza ustalane odgórnie geograficzne granice jednostek osadniczych.

Zamiast skupiać się na historycznych kategoriach, planetarna urbanizacja analizuje procesy przestrzenne, śledzi globalne powiązania wynikające z działalności człowieka i sposobu funkcjonowania miast. Skupia się nie na badaniu zurbanizowanych punktów – miast, ale na sieci połączeń, jakie pomiędzy nimi występują.

Neil Brenner, profesor urbanistyki na Uniwersytecie Harvarda, i Christian Schmid, profesor socjologii na uczelni ETH w Zurychu, w zredagowanej wspólnie książce Implosions/Explosions: Towards a study of planetary urbanization, proponują radykalne odrzucenie XIX-wiecznych pojęć, niewystarczających do opisu współczesnej, planetarnej urbanizacji.

Przez ostatnie 30 lat formy urbanizacji radykalnie się zmieniły, a procesy, które je ukształtowały, podają w wątpliwość adekwatność używanych dotąd kategorii. Utożsamiane do tej pory z centrami miast funkcje (takie jak handel, kultura albo siedziby ważnych instytucji i firm) wynoszą się poza historyczne śródmieścia – ich lokalizacja bazuje raczej na korytarzach komunikacyjnych czy infrastrukturze technicznej.

Galeria

Z globalnego punktu widzenia nasze europejskie miasta, o których wyróżniające się tożsamości dbamy z wielką troską, zlewają się w jedną całość tzw. błękitny banan, to korytarz obejmujący ciąg zachodnich miast: od Liverpoola i Londynu, przez Benelux i Szwajcarię, po Mediolan.

1/1
Tzw. błękitny banan rys. Weronika Reroń
Nowa skala

Urbanizacja (procesy urbanizacyjne) planety osiągnęła nową skalę. Nie obserwujemy już zależności zamykających się w obrębie jednego miasta, lecz raczej obszarów metropolitalnych rozciągających się ponad granice regionów, a nawet państw. Do takich należą północnoamerykańskie aglomeracje takie jak BosWash (Boston–Waszyngton) czy kalifornijski San–San (San Francisco – San Diego), azjatycka Delta Rzeki Perłowej oraz zachodnioafrykańska konurbacja skupiona wokół miasta Lagos. Z globalnego punktu widzenia nasze europejskie miasta, o których wyróżniające się tożsamości dbamy z wielką troską, zlewają się w jedną całość  tzw. błękitny banan, to korytarz obejmujący ciąg zachodnich miast: od Liverpoola i Londynu, przez Benelux i Szwajcarię, po Mediolan.

Z kolei tereny pozamiejskie (ang. hinterland) przestają być autonomiczną przestrzenią otwartą, a stają się zapleczami terenów zurbanizowanych w skali dotąd niespotykanej. Nie istnieje już dzika natura, obszary niedotknięte przez działalność człowieka. Nawet oceany, lasy równikowe czy sama atmosfera (coś, co dawniej nazwalibyśmy środowiskiem naturalnym) zmieniają się pod wpływem ocieplenia klimatu wywołanego działalnością człowieka.

Galeria

1/1
Widok z lotu ptaka od strony morza na most kontynentalny Third Mainland Bridge (Lagos, Nigeria) fot. Johnbrainyvisuals, CC BY-SA 4.0, Wikipedia.
Zurbanizowany – niezurbanizowany

Planetarna urbanizacja oznacza, że funkcjonowanie miast nie ogranicza się wyłącznie do ich obszarów i peryferii, ale jest siecią, która obejmuje cały glob. Już w 1970 r. Henri Lefebvre wystąpił z hipotezą, że nasze społeczeństwo jest w pełni zurbanizowane. Sieć miejskiej tkanki, uplecionej z korytarzy logistycznych, infrastruktury turystycznej, przemysłu, a nawet ulokowanych na peryferiach nowych francuskich osiedli socjalnych, rozciągnął na cały glob jako narzędzie wpierające światowy system kapitalistyczny.

Henri Lefebvre kwestionował zasadność rozróżnienia zurbanizowany–niezurbanizowany. Jego tezy wymagają od nas zmiany myślenia i odejścia od badania form na rzecz badania procesów. Urbanistyka nadal skupiona jest na punktach węzłowych, miastach jako przestrzeni społecznej zamkniętej w konkretnych granicach, podczas gdy koncepcja planetarnej urbanizacji opisuje świat jako zorganizowane na wielu skalach formy terytoriów o zróżnicowanej morfologii.

Galeria

Ilustracja inspirowana okładką książki Henri Lefebvre The Urban Revolution (1967) oraz wizerunkiem miasta znanym z filmu Metropolis

1/1
koncepcja: Zofia Piotrowska, rys. Weronika Reroń
Literatura

Henri Lefebvre, From the city to urban society, w: Implosions / Explosions: Towards a study of planetary urbanization, red. Neil Brenner, Jovis, Berlin 2013

Cedric Price, Anticipatory Architecture: Cedric Price Special Issue, Architect’s Journal”, 5 września 1996

Autor hasła
Zofia Piotrowska (Redakcja Kwartalnika RZUT)
Data aktualizacji
23.08.2023

Używamy plików cookies na naszej stronie, aby lepiej rozumieć w jaki sposób jest używana i stale ulepszać jej użyteczność. Kontynuując przeglądanie tej strony akceptujesz naszą Politykę Prywatności.